poniedziałek, 18 lipca 2011

powolnymi krokami smakuję szczęścia.

Powolutku. Bez pośpiechu. Dokładnie. Subtelnie. Próbuję szczęścia. Delikatnie spijam piankę, aby dostać się do wymarzonego środka. Robię wszystko ostrożnie. Nie chcę aby cokolwiek wydostało się poza mój obszar.  Chwytam dłońmi to, co ulatuje i odkładam na miejsce. Delektuję się moim szczęściem. Szczęściem, które kruche jest bardziej niż sobie to wyobrażamy. Tym razem nie pozwolę go sobie odebrać. Nie dziś.



jest fantastycznie! :) czuję wakacje, czuje niesamowite ciepło tych dni..
i to nie tylko w temperaturze na zewnątrz ;)
ostatnio na rowerze przejechałyśmy 18,5 km - jestem z siebie niesamowicie dumna!
obejrzałabym sobie jakiś ciekawy film, polecacie coś?





8 komentarzy:

  1. uwierz mi, że na moim miejscu też umiałabyś powiedzieć dowidzenia, mimo, że byłto ktoś ważny, ale niesamowice mnie zranił.

    ostatnie buty z mojego postu też mi się marząaa <3

    też dodam.

    a polecam film 'love actually' mimo, że zimowy naprawdę jest świetny, a z horrorów REC :D

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, to nie wiedziałam :)

    oglądasz jakieś seriale oprócz skinsów ?

    OdpowiedzUsuń
  3. o czym jest one tree hill ? :D

    a do pamiętnika wampirów nie umiem się przekonać :<

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam np. Dwoje na drodze, Zabiłem moja matkę albo Hej Skarbie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj jak dawno nie jeździłam na rowerze, chyba z trzy lata. Muszę go wyszorować i wybrać się na jakąś przejażdżkę. Filmu nie polecę bo mam takie tyłu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja polecam 'The box' ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę, że czujesz wakacje ;p Ja ich jeszcze\już nie czuję. Nie chodzi o pogodę. Jakoś tak im człowiek starszy tym wakacje mają mniej smaku ;p

    OdpowiedzUsuń